Charakterystyka odżywek białkowych dostępnych na rynku – część 4 - roślinne mity vol. 2

Paweł Szewczyk 21.11.2018

Doceń nas:
Charakterystyka odżywek białkowych dostępnych na rynku – część 4 - roślinne mity vol. 2

Ciąg dalszy rozprawiania na temat mitów związanych z białkami roślinnymi. Poprzednia część rzuciła (mam nadzieję) nieco światła na pierwszy z mitów –nie-wliczania do bilansu spożywanych protein tych pochodzących z pokarmów roślinnych. Dziś pragnąłbym wziąć „na warsztat” chyba jeszcze powszechniejsze przekonanie, silnie zakorzenione w umysłach „mięsożernych pakerów”.

Mit 2 – soja odbierze mi męskość/obniża poziom testosteronu/powoduje bezpłodność/od soi się niewieścieje itd.

Warianty tego mitu można by mnożyć, natomiast jego wydźwięk jest zazwyczaj podobny – fitoestrogeny (hormony roślinne) zawarte w nasionach soi miałyby wpływać na receptory estrogenowe w naszym organizmie podobnie do estrogenów (hormonów płciowych żeńskich, produkowanych w organizmie ludzkim), prowadząc niechybnie do spadku poziomu testosteronu, owego „zniewieścienia” i bezpłodności u mężczyzn. O formie sportowej u takiego osobnika w ogóle nie mielibyśmy co marzyć. Czy tak jest w rzeczywistości? Czy wszyscy weganie i wegetarianie przestają być mężczyznami, ich masa mięśniowa zanika i stają się bezpłodni, a ich potomstwo to zasługa „listonosza” lub „dar niebios”? Cóż, zdroworozsądkowo – gdyby tak było moglibyście być pewni, że instytucje zajmujące się znakowaniem żywności i oceną jej bezpieczeństwa poinformowały by Was o tym dzięki bilboardom czy poprzez zobligowanie producentów do umieszczenia takowej informacji na produkcie żywnościowym. Czy ktoś spotkał się z tofu opatrzonym etykietą „dodaj do sałatki, a Twój konar już nie zapłonie”? Nie? A to ci ciekawostka…

Jednak nie o zdroworozsądkowe dywagacje tutaj chodzi, a o dane literaturowe. Co więc na temat soi mówi nauka?

Poniżej krótkie przybliżenie paru badań w kolejności chronologicznej.

2009 i meta analiza wraz z przeglądem systematycznym pod przewodnictwem Hooper. Do pracy włączono 47 badań prowadzonych z udziałem kobiet będących przed, w trakcie lub po menopauzie. Zaobserwowano, iż, nawet u kobiet (przed menopauzą) fitoestrogeny pochodzące z soi nie wywierają wpływu na stężenie estradiolu, estronu i globuliny wiążącej hormony płciowe (SHBG). U kobiet po przebytej menopauzie taki efekt wykazano (wzrost stężenia estradiolu o ok. 14%), wynik nie był jednak istotny statystycznie (istnieje więc całkiem niemałe ryzyko że było to dzieło przypadku)

Ok, ale co na to organizmy mężczyzn? Hamilton-Reeves i wsp., rok 2010 i głośna meta analiza obejmująca badania z włączeniem białka soi i izoflawonów sojowych do diety mężczyzn oraz obserwację poziom hormonów płciowych. Oceniano m. in. stężenie testosteronu całkowitego, wolnego i SHBG. 15 badań kontrolowanych placebo. Dodatkowo, dla potwierdzenia – 32 badania bez grupy kontrolnej. Wniosek? BRAK WPŁYWU soi na poziomy globuliny wiążącej hormony płciowe, testosteron oraz indeks wolnych androgenów w organizmach mężczyzn. Warto zaznaczyć, ze w badaniach włączonych do meta analizy spożywane były zarówno żywność konwencjonalna oparta na soi, jak również izolaty białek soi oraz ekstrakty izoflawonów pochodzących z soi lub czerwonej koniczyny, a czas ich trwania wahał się od 25 dni do nawet 12 miesięcy!

Zapraszamy do przeczytania kolejnej części "tutaj"



Literatura:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19299447

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19524224


Komentarze

Zgłoś naruszenie