Crossfit w pigułce

Michał 08.08.2016

Doceń nas:
Crossfit w pigułce

Co jakiś czas w świecie sportów siłowo – sylwetkowych pojawia się „nowa, innowacyjna” metoda treningowa, mająca na celu zagwarantowanie niespotykanych do tej pory rezultatów w każdym możliwym aspekcie. Ostatnie lata przyniosły sporą popularność nowej metodzie, która przez niektórych określana jest również jako samoistna dyscyplina. Chodzi oczywiście o Crossfit. Amerykańska marka, która w ostatnich latach urosła na potęgę, bardzo dobrze radzącą sobie na rynku świata Kulturystyki i Fitness. Crossfit zyskuje wielu zwolenników, zaś z drugiej strony ogromna liczba osób zwyczajnie śmieje się z tej metody, wytykając sporą ilość błędów. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie – Crossfit, chwilowa metoda czy dobre narzędzie do pracy nad własna sylwetką? Zapraszam do lektury.


Crossfit to połączenie dwóch form treningu – siłowego oraz kondycyjnego. Przekłada się to nie tylko na wzrost siły oraz wytrzymałości, ale oddziałuje również na aspekt funkcjonalności oraz mobilności. Jako grupa docelowa na początku istnienia Crossfit`u były służby mundurowe – Policja oraz wojsko. Nic zatem dziwnego, że połączenie treningu siłowego z kondycyjnym, ma w tym przypadku rację bytu.

Crossfit to przede wszystkim ćwiczenia złożone, inaczej nazywane wielostawowymi lub globalnymi. Połączenie dużych grup mięśniowych, przy minimalizacji czasu przerw pomiędzy poszczególnymi ćwiczeniami to główne założenie Crossfitowych programów treningowych – tzw. WODów (z ang. workkout of the day, tłum. trening dnia). Podstawa Crossfitu to ćwiczenia takie jak np. podciąganie, rwanie, wyciskanie czy podrzut. Te znane i cenione ćwiczenia z dyscyplin stricte siłowych mają jedną podstawową zaletę – pobudzają ogromną ilość mięśni docelowych oraz stabilizujących. Ćwiczenia złożone wymagają nie tylko zaangażowania całego ciała, ale i również sporych pokładów energii. Bazując na tym, że trening Crossfit uwzględnia bardzo małe okresy przerw, wydaje się być doskonałym narzędziem budowania sylwetki.

Crossfit przez wielu uważany jest jako metoda kompletnie pozbawiona techniki. W sieci łatwo o memy mówiące, jakoby Crossfit negatywnie wpływał na naszą kondycję, powodując przy tym ogromną liczbę urazów i kontuzji. Teoria ta ma ziarno prawdy. Błędna technika to w dużej mierze wynik, źle rozpisanych planów treningowych ukierunkowanych na wykonanie ogromnej liczby powtórzeń, idącej momentami w setki. Przy takiej ilości powtórzeń, trudno o to, aby każde z nich było majstersztykiem technicznym. Tu moim zdaniem leży podstawowy błąd wielu osób uprawiających Crossfit. Chcą sporych rezultatów na tu, i na teraz. Tak się niestety nie da – w żadnej dyscyplinie sportowej.

Bardzo często pojawia się pytanie dotyczące Crossfitu oraz aspektu budowania masy mięśniowej za pomocą treningu. W tym przypadku, należy pamiętać o jednej rzeczy – za kompozycję naszego ciała w dużej mierze odpowiada tryb odżywiania. Dbałość o jadłospis relatywnie przekłada się na naszą sylwetkę. Jeśli zadbamy o odpowiedni podaż kilokalorii oraz makroskładników w diecie, nie widzę przeciwwskazań, aby poprzez Crossfit budować tkankę mięśniową. Zwiększenie ciężaru oraz manipulacja dietą może okazać się w tym przypadku kluczowa.

Crossfit w ostatnich latach przeżył ogromny rozkwit. Stali bywalcy siłowni sami wiedzą, że wiele siłowni czy klubów fitness przygotowało specjalne pomieszczenia do uprawiania tej dyscypliny. Należy pamiętać, że przy zdrowym rozsądku oraz zachowaniu podstawowych zasad, Crossfit może okazać się wspaniałą formy samorealizacji sylwetkowej czy zwyczajnie sposobem na odreagowanie stresów życia codziennego.


Komentarze

Zgłoś naruszenie