Czy cukier szkodzi? – część 1

Paweł Szewczyk 06.05.2019

Doceń nas:
Czy cukier szkodzi? – część 1

Pytanie dla jednych banalne, innym spędzające sen z powiek – czy cukier stołowy – sacharoza – jest szkodliwym składnikiem diety? Czy cukier trzcinowy/brązowy/kokosowy są zdrowszymi zamiennikami rafinowanego, białego, „złego” cukru?


Krótki wstęp

Sacharoza to dwucukier, złożony z cząsteczki glukozy i cząsteczki fruktozy. Dostarcza średnio ok. 4kcal, a pozyskiwana jest głównie z buraka lub trzciny cukrowej, a w mniejszym stopniu również z innych roślin. Prócz znanego wszystkim „cukru” sacharoza występuje także w miodzie i, w pewnej ilości, w owocach i warzywach(!). Jest wyjątkowo łatwo- i szybkostrawny, dostarcza więc energii w krótkiej perspektywie czasu. Z tego też względu jest często stosowana w sporcie, gdzie „zastrzyk” energii jest korzystny. W przypadku szerokiej populacji, gdzie większość osób nie pracuje ciężko fizycznie (w dzisiejszych czasach), a aktywność fizyczna niestety nie gra „pierwszych skrzypiec” – spożycie cukrów szybkowchłanialnych mogłoby zostać wykluczone. Również w aktualnych normach żywienia znajdujemy informacji o zalecanej minimalizacji spożycia cukrów prostych (od których sacharoza znacząco się nie różni). O ile, zgodnie z niedawnym raportem Ministerstwa Zdrowia, spożycie cukru białego w formie wolnej (czyli dodawanego „z ręki”, a w sumie z cukiernicy…) uległo znacznemu zmniejszeniu, o tyle jego konsumpcja pod postacią produktów gotowych (głównie napojów słodzonych sacharozą) drastycznie wzrosła, co może budzić znaczne obawy – czy słusznie?


Czym się różni cukier od cukru?

W telegraficznym skrócie – cukier, niezależnie od pochodzenia pozostaje cukrem. Jego kolor może być wynikać z zawartości niewielkich ilości melasy czy np. składników mineralnych, jednak są to ilości nieistotne jeśli cukru nie spożywasz „na tony”. Czy spożywasz cukier biały, brązowy czy kokosowy – licz się z tym, że przyjmujesz sacharozę i raczej nic innego.


Czy cukier jest zły „sam w sobie”?

Zdroworozsądkowo chciałoby się odpowiedzieć „tak” – przecież wszędzie trąbi się o ogromnym spożyciu tłuszczu, galopującej fali otyłości i chorobach z nimi związanych. W tym momencie zdrowy rozsądek by nas zawiódł. Otóż w cukrze nie ma niczego „szkodliwego”, pod warunkiem, ze stanowi on część zróżnicowanej diety, a jego konsumpcja nie prowadzi do przekarmiania. Nie sposób pominąć fakt drastycznego zwiększenia smakowitości i energetyczności potraw po dodaniu cukru, nie można zapominać także o stymulacji ośrodka przyjemności po konsumpcji sacharozy – przez to oczywiście cukier sprzyja nadkonsumpcji, a w efekcie – komplikacjom zdrowotnym, jednak głównym winowajcą nie są jego „tajemne składniki”, a nadmiar energii. Gdybyśmy przekarmiali się jakimkolwiek innym źródłem energii – skutki zdrowotne mogły by być tożsame (w pewnych granicach oczywiście). By nie pozostawać gołosłownym w kolejnej części przytoczę przykład przeglądu systematycznego z roku 2013, obejmującego 25 badań interwencyjnych z udziałem ludzi, a dokumentujące efekt stosowania sacharozy na zdrowie metaboliczne. Co prawda praca ta nie pozostaje bez skazy, wnosi jednak naprawdę „wiele świeżości” w nasze utarte przekonania.



Literatura:

https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/sucrose

https://ncez.pl/upload/normy-net-1.pdf

https://www.gov.pl/web/zdrowie/cukier-otylosc-konsekwencje-prezentacja-raportu


Komentarze

Zgłoś naruszenie