Czy herbatka z melisy może uzależnić?

Paweł Szewczyk 30.07.2018

Doceń nas:
Czy herbatka z melisy może uzależnić?
Niedawno napisałem co nieco na temat samej Melissa officinalis. Wiemy jak wygląda kwestia jej zastosowania, dawek i potencjalnego wpływu na poziom lęku, sen i regenerację. Wspominałem jednak ostatnio i o fakcie pewnego „niebezpieczeństwa” związanego z długotrwałym przyjmowaniem melisy i sugerowałem przerwy suplementacyjne. Dlaczego? Poniżej ciekawy opis przypadku mogący uzmysłowić, że nawet tak „proste i bezpieczne” środki mogą przyjmowane długofalowo nie być w pełni neutralne dla organizmu.

Opis przypadku „melisowego uzależnienia”


W roku 2015 miała miejsce publikacja niecodziennego case study. Opisywano w nim przypadek 30 letniej kobiety. Zgłosiła się ona na SOR z dosyć specyficznymi objawami obejmującymi niepokój, nadmierną potliwość, problem ze skupieniem uwagi (rozproszenie) oraz drżenia. Występowały one od około 24 godzin. W historii medycznej odnotowano, iż od około 3 miesięcy występowały u niej stany lękowe powodowane stresującym okresem. Pacjentka celem redukcji lęku przyjmowała herbatę z melisy zakupioną u zielarza ok. 2 miesiące wcześniej. Pacjentka zgłaszała, że obserwuje redukcję objawów ręku po spożyciu herbaty, a ich nawrót/nasilenie w momencie nie przyjęcia. Podczas 2 miesięcy stosowania ilość herbat zwiększała się z 1 do 4 kubków dziennie. W momencie przyjęcia do SOR (24h po wystąpieniu objawów) pacjentka przez 3 doby nie spożywała herbaty. Po konsultacji psychiatrycznej stwierdzono wzrost wewnętrznego niepokoju i drażliwości z osłabieniem apetytu, koncentracji i potrzeby snu.

To jednak nie wszystko! Zaobserwowano „głód melisowy” pogłębiający się w miarę upływu czas „od ostatniej dawki”. Wszystkie przeprowadzone badania (m. in. EKG, EEG, pomiar ciśnienia tętniczego krwi i badania krwi, badanie fizykalne i neurologiczne) nie wykazały jakichkolwiek odchyleń prócz lekkiego obrzęku rąk. Historia medyczna nie dokumentowała stosowania w przeszłości narkotyków ani alkoholu, również historia rodzinna nie przyniosła odpowiedzi na pytanie o symptomy.

Przypadek pacjentki został sklasyfikowany jako „syndrom odstawienny”. Rozpoczęto leczenie klonazepamem (lek uspokajający, nasenny i przeciwdrgawkowy), które trwało 10 dni – po tym okresie objawy ustąpiły całkowicie. Następnie, podczas półrocznej kontroli nie wykazano objawów ani skutków ubocznych.
Podsumowanie

Jak widać – i z melisą można przeholować (i to w formie herbatek!). Warto więc pozostawać zdroworozsądkowym i suplementację wszelkiego typu stosować z rozwagą i w momencie zapotrzebowania na jej wprowadzenie, a nie „bo coś trzeba łykać”. Warto zaznaczyć także, że bezpieczeństwo stosowania melisy w ciąży i u kobiet karmiących nie zostało przebadane.

Literatura:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4384870/ 

Komentarze

Zgłoś naruszenie