Czy późniejsze śniadanie może obniżyć glikemię poposiłkową i wpływać na rytmy dobowe?

Paweł Szewczyk 28.02.2019

Doceń nas:
Czy późniejsze śniadanie może obniżyć glikemię poposiłkową i wpływać na rytmy dobowe?

Słowem wstępu

Śniadanie często uznawane jest za najistotniejszy posiłek dnia, jak mantrę powtarza się stwierdzenia typu „nie można wychodzić z domu bez śniadania”, „nie jedząc śniadań nie będziesz miał siły do pracy” itd. Czy jednak śniadania są niezbędne i należy kurczowo trzymać się przyjętych reguł?   Cóż, brak jest twardych dowodów na poparcie powyższych tez, jednak są one dosyć mocno zakorzenione w społeczeństwie i, cóż kryć, wydaje się że nikomu nie szkodzą. Wręcz przeciwnie – osoba wychodząca z domu bez „głodnego brzuszka” ma dużo mniejsze szanse na wstąpienie po chrupiącą pizzerkę czy słodziutką drożdżóweczkę do sklepu za rogiem. Tak więc spożycie pełnowartościowego, atrakcyjnego i sycącego posiłku może wspomagać nas podczas narażenia na pokusy żywieniowe, a także w niektórych przypadkach poprawiać samopoczucie (szczególnie u osób z nieco zaburzoną tolerancją glukozy, skłonnymi do epizodów hipoglikemii na czczo) – z tym nie ma co dyskutować.


Co jednak gdyby śniadanie opóźnić/pominąć?

Nie tak dawno głośno dyskutowało się strategie żywieniowe w których opóźniano spożycie pierwszego posiłku (lub wręcz mówiło się o „pomijaniu śniadania” co z założenia znaczyło, ze śniadanie/1 posiłek w ciągu dni a zjadało się po prostu później) – proponowane profity były różne – od poprawy kontroli łaknienia, poprzez wzmożoną lipolizę po zbawienny okres postu aktywujący procesy naprawcze w naszym ustroju. Nie wszystkie z tych teorii okazały się sprawdzać w praktyce, a w pomijaniu/przesuwaniu posiłku powoli przestaje się doszukiwać cudownych właściwości. Nie znaczy to jednak, że takie strategie nie przyniosą jakichkolwiek skutków, przede wszystkim metabolicznych.


Interesujący eksperyment

Niespełna 2 lata temu, w lutym 2017 roku miała miejsce publikacja ciekawej pracy. Naukowcy z podlondyńskiego Surrey podjęli się oceny wpływu opóźnienia w spożyciu pierwszego posiłku na ludzki organizm. Zakwalifikowali oni do badania 10 młodych, zdrowych mężczyzn na których eksperymentowano przez okres 13 dni. Zobligowani byli oni do spożywania 3 posiłków na przestrzeni doby z 5-godzinnymi przerwami pomiędzy nimi. Główną różnicującą był czas spożycia pierwszego posiłku – w pierwszym protokole miało to miejsce już 30 minut po przebudzeniu, natomiast w drugim – opóźnionym – na śniadanie przyszło im czekać aż 5,5 godziny. Badacze mieli na celu sprawdzić czy zabieg ataki może wpłynąć na regulację rytmów dobowych globalnych (poprzez zmiany stężenia melatoniny i kortyzolu, ekspresję genów zegarowych, stężenie trójglicerydów oraz rytm wydzielania glukozy i insuliny.

Zaobserwowano zmianę w ekspresji genów zegarowych (bez wpływu na poziom melatoniny i kortyzolu), a także opóźnienie i obniżenie stężenia glukozy w osoczu. Co nam to mówi? Z pewnością czas posiłków wywiera pewien wpływ na homeostazę glukozy, a także rytmy dobowe u ludzi. Jednocześnie trudno wyciągać twarde i jednoznaczne wnioski, jednak jeśli wyniki te zostaną potwierdzone w innych badaniach i lepiej poznamy zależności pomiędzy odpowiedzią glikemiczną i opóźnieniem posiłku – tego typu zabiegi będą mogły stanowić jeden z „kroków” ku poprawie równowagi glukozowo-insulinowej, przekładając się na ograniczenie ryzyka metabolicznego i w efekcie szeroko pojętego ryzyka zdrowotnego u wielu członków populacji.


Literatura:

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0960982217305043?sf205842596=1


Komentarze

Zgłoś naruszenie