Czy przedtreningówki działają?

Paweł Szewczyk 28.03.2019

Doceń nas:
Czy przedtreningówki działają?

Suplementy przedtreningowe to jedne z najchętniej kupowanych przez sportowców środków. Często przypisuje się im wręcz boskie właściwości maksymalizacji zdolności wysiłkowych. Niejednokrotnie dochodzi wręcz do tak kuriozalnych sytuacji, że amatorzy sportu twierdzą, iż trening podjęty bez konkretnego „kopa” przed nim nie był wystarczająco dobry/sportowiec nie pokazał na co go stać. Czy rzeczywiście tak jest? Czy przedtreningówkom warto przypisywać magiczną moc?

Z początkiem bieżącego roku w „Nutrients”’ach miała miejsce publikacja ciekawej pracy. Amerykańscy naukowcy (+ 10 do wiarygodności tekstu!) podjęli się analizy 100 predtreningówek najchętniej kupowanych w Stanach Zjednoczonych. Zaobserwowali oni, że średnia ilość składników przekraczała 18(!!), a zawartość średnio 8 (stanowiąc 44,3% składników! spośród nich była ukryta pod „zastrzeżoną mieszanką” (któż z nas nie spotkał się z taką wzmianką na etykiecie przedtreningówki?;-) ).

Najpowszechniejsze składniki występujące w analizowanych puszkach to:


Dawki zbyt małe lub nawet nieznane

Bardzo niepokojącym jest „proceder” ukrywania dawek (czy to na porcję czy 100g) określonych składników aktywnych. Z doświadczenia z pewnością wiecie, że bardzo często w „zastrzeżonej mieszance” znajduje się wypełniacz (pod postacią skrzętnie określonego „energetycznym matrixem” lub podobnie) – maltodekstryna, glukoza, fruktoza lub inna forma cukrów. O ile węglowodanom nie sposób odmówić podstawowej roli prosportowej – są one źródłem szybko dostępnej energii, o tyle nie jest to pierwszorzędowy składnik którego poszukujemy w suplemencie przedtreningowym (jeśli natomiast cukry w składzie produktu występują - ich ilość powinna być wyraźnie zaznaczona!). Jak wspomniałem wcześniej, zespół pod kierownictwem Jagim udokumentował, że niespełna połowa składników „skrywała się” pod zastrzeżonymi mieszankami. Jako konsumenci chcemy wiedzieć za co płacimy – kilogram odżywki węglowodanowej kosztuje nieco więcej niż cukier, natomiast kompleksowy, wieloskładnikowy pre-workout – potrafi kosztować parę stów za pół kilograma!

To jednak  nie jedyne „uchybienia” – średnia zawartość beta-alaniny w analizowanych produktach była niższa niż zalecane dawki (uznawane za skuteczne)*, a zawartość kofeiny była „graniczna” (dolne widełki) – dla użytkownika o masie ciała na poziomie 70kg (choć średnia jest i tak nieco wyższa niż 200mg, a więc dla większości powinna być i skuteczna i dobrze tolerowana).


*Warto zaznaczyć, ze beta alanina jest suplementem, który dla uzyskania benefitów, przyjmowany powinien być długofalowo, a więc, jeśli jego jedynym źródłem miałaby być pre-workout stosowany tylko przed jednostką treningową – to nie może się udać.


Podsumowanie

Wybieraj mądrze – analizuj skład i bądź świadomym konsumentem. Warto byś wiedział czego oczekujesz od suplementu i miał świadomość czy jest wart swojej ceny.


Literatura:

https://www.mdpi.com/2072-6643/11/2/254/htm?fbclid=IwAR2yy90OxhIw3TT3xf4rVik5uE5rjG1vTxZ-RtAOdUDU6_m-o977oLIrFAA

Komentarze

Zgłoś naruszenie