Narażenie na domowe lampy może opóźniać i ograniczać produkcję melatoniny

Paweł Szewczyk 09.04.2019

Doceń nas:
Narażenie na domowe lampy może opóźniać i ograniczać produkcję melatoniny

Kolejny raz temat hormonu szyszynki, Dziś chciałbym podzielić się z Wami krótkim opisem kolejnego ciekawego eksperymentu. Tym razem naukowcy wzięli pod uwagę bardzo praktyczny protokół badania – wystawienie na oświetlenie „pokojowe” w czasie kiedy naturalnie zapada ciemność.


Istotny problem

Badanie uważam za istotne ze względu na to, że badany aspekt dotyka ogromnych rzeszy. Sami badacze stwierdzili, ze miliony osób na całym świecie każdego dnia nawykowo eksponuje się na oświetlenie w pomieszczeniach mieszkalnych, a efekty takich zachowań nie są do tej pory dobrze udokumentowane.


Skrócony opis publikacji

Praca byłą retrospektywną analizą profili melatoniny u osób narażonych na oświetlenie typowe dla mieszkań (<200 luxów) lub przyciemnione (<3luxów – niewiele silniejsze niż lampka nocna). Do badania zakwalifikowano 116 zdrowych członków populacji. Nie kwalifikowano osób z zaburzeniami snu i rytmów okołodobowych. Dodatkowo byli oni zobligowani do konkretnych i zdrowych zachowań na przestrzeni 2 tygodni poprzedzających badanie (16h „na chodzie”, 8h snu). Protokół eksperymentu obejmował dwa niezależne badania z których wyciągnięto wspólne wnioski.


Wnioski istotne dla wielu z nas

Badacze zaobserwowali, że ekspozycja na silne światło w istotny sposób przyczynia się do opóźnienia syntezy i sekrecji melatoniny – efekt ten zaobserwowano u 99% badanych! Dodatkowo „czas działania” melatoniny jest skracany o około 90 minut, a poziom jej syntezy spada o ponad 50% w zdecydowanej większości przypadków – u 85% badanych.


Praktyczne wnioski

Przeanalizuj swoje wieczorne postępowanie. Zastanów się jak często i przy jakim oświetleniu spędzasz wieczór. Może warto byłoby pochylić się nad późnymi czynnościami – zaległe zlecenia spróbować wykonać za dnia, książkę czytać przy słabszej lampce (zawsze umieszczonej za głową, a nie święcącej bezpośrednio w oczy!) i ograniczyć używanie elektronicznych gadgetów na z ustawionym maksymalnym podświetleniem wyświetlacza. Zabiegi potencjalnie trywialne, proste i nie wymagające od nas specjalnego zaangażowania i reorganizacji planów, mogące natomiast w istotny sposób przyczyniać się do poprawy naszego snu.

Takie poczynania powinny być jednymi z pierwszych przychodzących nam do głowy przy podejrzewanych/występujących zaburzeniach ciągłości/spadku jakości snu lub też utrudnieniu zasypiania. Niestety – zbyt często myśli kierujemy od razu w stronę wspomagania suplementacyjnego lub farmakologicznego, zaniedbując podstawy (lub nie zwracając na nie w ogóle uwagi).



Literatura:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3047226/


Komentarze

Zgłoś naruszenie