Skrócenie czasu snu może zwiększać ryzyko miażdżycy

Paweł Szewczyk 04.03.2019

Doceń nas:
Skrócenie czasu snu może zwiększać ryzyko miażdżycy

Słowem wstępu – czym jest miażdżyca?

Miażdżyca jest jedną z powszechniejszych chorób dotykających społeczeństwo. Jest chorobą tętnic, w przebiegu której ograniczony zostaje przepływ krwi przez ich światło. Prowadzić może do bólu wieńcowego (w momencie gdy zajęta miażdżycą jest tętnica wieńcowa, doprowadzająca krew do serca), mrowień kończyn, upośledzenia tolerancji wysiłku, a w skrajnych przypadkach (gdy dojdzie do tzw. pęknięcia blaszki miażdżycowej, wytworzenia zakrzepu i odcięcia dopływu krwi do serca) może wystąpić martwica mięśnia sercowego – popularny zawał, mogący kończyć się zgonem. Głównym „problemem” jest wieloletni, bezobjawowy okres rozwoju choroby.


Czynniki ryzyka

Do powszechnie znanych, modyfikowalnych czynników rozwoju/zaostrzenia zmian miażdżycowych możemy zaliczyć:

  • Nadciśnienie tętnicze

  • Nikotynizm (palenie tytoniu)

  • Wysoki poziom frakcji cholesterolu LDL

  • Cukrzyca

  • Nadmierna masa ciała (szczególnie otyłość brzuszna)

Często w ocenie ryzyka rozwoju miażdżycy bierze się pod uwagę także równowagę oksydo-redukcyjną oraz poziom homocysteiny. Współczesne doniesienia przynoszą jednak coraz ciekawsze informacje. Jak się okazuje również długość i jakość snu mogą wpływać na rozwój zmian miażdżycowych.


Ile spać?

Zalecana długość snu dla osoby dorosłej wynosi 7-9h. Zarówno sen krótszy, jak i dłuższy może wiązać się z konsekwencjami zdrowotnymi (w przypadku krótszego snu wzrasta ryzyko zaburzeń masy ciała, tolerancji glukozy i lipidów, w przypadku nadmiernej ilości snu – zaburzeń psychicznych).


Najnowsze doniesienia

W hiszpańskim badaniu pod kierownictwem Fernando Domíngueza po raz pierwszy oceniano czy obiektywnie oceniona długość snu może wpływać na zmiany miażdżycowe. Dotychczasowe prace dokumentowały pośredni wzrost ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego (CVD) poprzez wpływ na inne jednostki chorobowe jak np. otyłość, poziom glikemii czy ciśnienia tętniczego.

We wspomnianym badaniu uczestniczyło 3974 Hiszpanów bez zdiagnozowanych CVD. Każdy z uczestników przez okrągły tydzień nosił nadgarstkowy aktygraf (urządzenie monitorujące sen – latencję, czas trwania, liczbę wybudzeń, a także kontrolujące aktywność za dnia). Dodatkowo zostało wykonane USG 3D i tomografia mięśnia sercowego.


Przerażające wyniki

Wyniki eksperymentu i wnioski badaczy mogą przyprawić wielu z nas o gęsią skórkę. Jak wykazano – Sen krótszy niż 6 godzin prowadzi do wzrostu ryzyka rozwoju miażdżycy (w porównaniu do sypiających 7-8h) o 27%. Co jeszcze bardziej szokujące – zła jakość snu (manifestująca się częstymi wybudzeniami, a także „płytkim” snem – zaburzeniami rytmów snu) może zwiększać to ryzyko aż o 34% (ponad 1/3)!!!


Mała rada

Naukowcy zaobserwowali, że osoby śpiący krócej/gorzej (jakościowo) charakteryzowało częstsze „zaglądanie do kieliszka” (częściej spożywali alkohol) oraz spożywanie kawy. Mimo, iż najnowsze brytyjskie doniesienia na temat kawy (sierpień 2018) mówią o jej wielokierunkowym pozytywnym wpływie na śmiertelność (niezależnie od wariacji genetycznej tempa metabolizmu kofeiny) – warto pamiętać, że czas „działania” (rozkładu) kofeiny może się istotnie różnić między nami, a co za tym idzie – wpływać na jakość i długość snu. Najbardziej wrażliwe osoby mogą doświadczyć zaburzeń snu nawet ok. 12h po spożyciu kofeiny.



Literatura:

https://www.ptkardio.pl/Wytyczne-278

http://www.onlinejacc.org/content/73/2/134

https://jamanetwork.com/journals/jamainternalmedicine/article-abstract/2686145?fbclid=IwAR2vEg_VzjNKrtAmIg9vKsVZWUx3PCMiiXin1dieXzlQQ3vw-k5z8Rd8qws

http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_5_2017/815Wichniak_PsychiatrPol2017v51i5.pdf

Komentarze

Zgłoś naruszenie