Spalacze tłuszczu jakie spotkasz na rynku – czy maja prawo działać? Czy są bezpieczne? Część 5 – Kelp i chrom

Paweł Szewczyk 09.08.2018

Doceń nas:
Spalacze tłuszczu jakie spotkasz na rynku – czy maja prawo działać? Czy są bezpieczne? Część 5 – Kelp i  chrom
Kofeina, karnityna, forskolina i fukoksantyna za nami, dotarliśmy do piątej części cyklu tekstów o spalaczach tłuszczu. Połowa wakacji za pasem, warto więc pogłębiać wiedzę (nie żeby formę warto było robić tylko na plażę;-) ). Dziś spróbuję pochylić się nad kelpem i chromem, a w sumie nad ich zastosowaniem (lub brakiem) w pracy nad szczupłą sylwetką.

Kelp 


Kelp to rodzaj brunatnych alg morskich, które w suplementach diety znaleźć możemy na rynku od wielu lat. Zawiera składniki mineralne występujące w wodzie morskiej, jest bardzo zasobny w żelazo (4-krotnie bardziej aniżeli wołowina) oraz jod (600-3000* więcej niż ryby morskie), jednak… Przemawia to jak najbardziej za jego zastosowaniem w kulinariach (jak i innych alg, chociażby nori czy wakame), ale jak ma się do redukcji? Cała „idea” odchudzającej mocy kelpu opiera się na możliwości wpływu fukoksantyny (którą zawiera w swoim składzie) na organizm. Czy fukoksantyna działa i warto ją stosować? – o tym co nieco w poprzedniej części do lektury której zapraszam. Poza tą, hipotetyczną, możliwością, nie wykazano innej mogącej wpływać na metabolizm tłuszczu w organizmie.

Chrom


Określany swojego czasu budulcem mięśni i spalaczem tłuszczu na część którego marketingowcy wręcz piali peany. Występuje naturalnie w niektórych typach żywności (pieczywo pełnoziarniste, niektóre przyprawy, drożdże piwne amerykańskie, kiełki pszenicy, grzyby). Bierze on udział w przemianach węglowodanów, białek i tłuszczów w organizmie ludzkim. U osób cierpiących na cukrzycę typu drugiego pozytywnie wpływa na poziom glikemii, a także usprawnia normalizację poziomu lipidów i poprawia wrażliwość insulinową tkanek. Jak ma się natomiast do kompozycji ciała? Pierwszych doniesień dostarczył Evans w roku 1989 badając niewytrenowanych studentów i wytrenowanych graczy piłki nożnej. Przyjmowali oni 200mcg pikolinianu chromu lub placebo przez 40-42 dni wykonując jednocześnie trening siłowy. Zaobserwowano, ze grupy przyjmujące chrom uzyskały większy przyrost beztłuszczowej masy ciała. Niestety, dokonywano jedynie pomiaru obwodów, a zaobserwowane różnice były niewielkie. Kolejne z badań z lat 1994-2007 nie potwierdziły tych doniesień (dokonywano w nich dokładniejszych pomiarów). Lukaski i wsp. w badaniu z 2007 roku stwierdzili, że suplementacja chromem nie wpływa na masę ani skład ciała kobiet co skłania do wnioskowania, iż suplementacja nie przynosi zamierzonego efektu.  Podobnie Yazaki i wsp. w badaniu opublikowanym w roku 2010 nie zaobserwowali różnic różnic pomiędzy grupami przyjmującymi placebo i 1000mcg (!!) pikolinianu chromu w zmianie BMI u zdrowych osób z nadwagą na przestrzeni 12 tygodni. Dodatkowo badania na liniach komórkowych sugerują, iż stosowanie suplementacji chromem przez dłuższy czas może prowadzić do akumulacji jego związków w komórkach powodując uszkodzenia chromosomalne. Efekt ten nie został potwierdzony w badaniach na ludziach, do suplementacji chromem należy jednak podchodzić z pewną doza ostrożności, szczególnie jeśli dawki miały by być stosunkowo wysokie (np. rzeczone 200mcg/d),a  sama suplementacja trwać dłuższy czas

Podsumowanie


Znów pewnego rodzaju rozczarowanie… Ani w przypadku chromu ani kelpu nie mamy jednoznacznych dowodów mogących świadczyć o ich użyteczności. Jeśli cierpisz na insulinooporność lub cukrzyce typu drugiego możesz zastanowić się nad cyklicznym włączeniem chromu do suplementacji, jednak w kontekście redukcji masy ciała czy przyrostu tkanki mięśniowej – odpuść te suple.

Literatura:
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.1111/j.1467-789X.2011.00908.x
http://www.akademiamedycyny.pl/wp-content/uploads/2016/05/201501_Farmacja_005.pdf 
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20192914 
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8529846
https://www.nutritionjrnl.com/article/S0899-9007(06)00417-5/fulltext

Komentarze

Zgłoś naruszenie