Suplementacja witaminą D może nie zmniejszać ryzyka cukrzycy!

Paweł Szewczyk 01.07.2019

Doceń nas:
Suplementacja witaminą D może nie zmniejszać ryzyka cukrzycy!

Zdziwieni? Wcale mnie to nie zaskakuje! Witaminie D ostatnimi laty przypisuje się rolę w bardzo wielu procesach fizjologicznych. Potwierdzono jej plejotropowy (wielokierunkowy) wpływ na organizm. Receptory dla witaminy D (VDR) obecne są w większości tkanek i narządów, a więc – nawet jeśli nie do końca wiemy jak witamina D na nie wpływa – wiemy że jakiś udział ma!

Do rzeczy jednak – witamina D nie taka dobra na wszystko?

Ciekawy eksperyment postąpili Pittas i wsp. Po analizie badań obserwacyjnych stwierdzono, że niski status odżywienia witaminą D skorelowany jest z większym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu II. W związku z tym za logiczne można by uznać przyjęcie hipotezy, iż lepsze odżywienie kalcyferolem może prowadzić do spadku wspomnianego ryzyka. Wspomniani autorzy wybrali przypadkowo grupę osób spełniających 2 z 3 kryteriów stanu przedcukrzycowego, a dokładniej:

  • Poziom glikemii na czczo 100-125mg/dl

  • Poziom glikemii po 2h od podania 75g glukozy (test doustnego obciążenia glukozą – tzw. krzywa cukrowa) 140-199mg/dl

  • Poziom hemoglobiny glikowanej (HbA1C – hemoglobina związana trwale z cząstkami cukrowymi – wyższy poziom oznacza gorszą tolerancję glukozy i częstsze/dłuższe epizody hiperglikemii) 5,7-6,4%

Jednocześnie u uczestników nie mogła występować zdiagnozowana cukrzyca. Takich śmiałków wybrano sporo, bo aż 2423. Po podziale na grupy 1211 zaordyn owano witaminę D w całkiem wysokiej dawce – 4000j.m./d*, pozostali (1212) – placebo. Po 2 latach odnotowano istotne różnice w poziomie kalcytriolu. Grupę przyjmująca substancję aktywną charakteryzowało stężenie na poziomie 54,3ng/ml, podczas gdy placebo – 28,8ng/ml - i tak całkiem wysoko, choć początkowo notowano 28,2ng/ml). Analizując otrzymane wyniki zaobserwowano, ze lepszy status odżywienia witaminą D pozwala na minimalizację współczynnika ryzyka rozwoju cukrzycy – w porównaniu z placebo w grupie przyjmującej kalcyferol współczynnik ryzyka wynosił 0,88. Na nieszczęście okazało się, iż wynik nie był istotny statystycznie (p = 0,12). Co to znaczy? Ano ni mniej ni więcej niż to, że wpływ mógł mieć tutaj zwykły przypadek.

*przypomnijmy, że właśnie 4000j.m. to maksymalna bezpieczna dawka stosowana w stałej suplementacji wg Europejskiego Urzędu d.s. Bezpieczeństwa Żywności

Wnioski smutne ale czy pewne?

Biorąc pod uwagę powyższe wyniki wnioski autorów nie mogły być inne – stwierdzono, ze suplementacja witaminą D w dawce 4000 j.m./d u osób z wysokim ryzykiem rozwoju cukrzycy nie przyczynia się istotnie silniej niż placebo do opóźnienia wystąpienia/zapobieżenia rozwoju choroby. Jednocześnie nie uważałbym z pełnym przekonaniem, że witamina D i cukrzyca to „dwie różne bajki”. Mimo braku istotności – odnotowano znacznie niższy współczynnik ryzyka. Istnieje szansa, iż suplementacja (a właściwie odpowiedni poziom odżywienia) witaminą D może oddalać widmo cukrzycy u osób zdrowych lub z mniejszą ilością czynników ryzyka. Czy jednak tak jest na pewno – za wcześnie by oceniać.



Literatura:

https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1900906?url_ver=Z39.88-2003&rfr_id=ori%3Arid%3Acrossref.org&rfr_dat=cr_pub%3Dpubmed&fbclid=IwAR3bGk4HslNWV56kWNwaVMyJR_Ib_H4rQFbJaI8JKmZT4j7ZVTJlPVHzZYs


Komentarze

Zgłoś naruszenie