Uważaj z redukcją – tarczyca może być zagrożona!

Paweł Szewczyk 27.06.2019

Doceń nas:
Uważaj z redukcją – tarczyca może być zagrożona!

Wielkimi krokami zbliża się „sezon”. Słońce już coraz częściej wychyla zza chmurki, pogody są iście wakacyjne, w głowach części z adeptów sportu rodzi się wizja prezentowania zbudowanej w pocie czoła sylwetki na plaży lub w innych okolicznościach przyrody. Większość roku z pewnością większość z Was spędziła na mozolnym budowaniu masy mięśniowej. Proces długi, męczący i niezwykle wymagający, grzechem byłoby nie móc zaprezentować się w pełnej krasie. Tylko ten „garnitur tłuszczowy chroniący mięśnie”, który okazał się być niechcianym dodatkiem uzyskanym w procesu masowania gratis. W związku z jego obecnością większość decyduje się na redukcję tkanki tłuszczowej przed zbliżającym się urlopem – by wyglądać jeszcze lepiej, czuć się lżej i z radością napawać się spojrzeniami płci przeciwnej. 

Czym grozi redukcja?

Zazwyczaj, pomijając odczucie głodu, nie zauważamy „minusów” redukcji. Przecież to zdrowe postępowanie – wszędzie wokół mówi się o szkodliwości nadmiaru tkanki tłuszczowej i jej prochorobowym wpływie na nasz organizm. To wszystko jest prawdą, warto jednak nie przesadzać z redukcją, a zaraz po jej zakończeniu nie rzucać się lekkomyślnie na rozmaite smakołyki – jak donoszą naukowcy – redukcja masy ciała prowadzi do spadku stężenia najaktywniejszego hormonu tarczycy – trójjodotyroniny (T3), odpowiedzialnego za „przyspieszanie” tempa przemiany materii.

W 2014 roku grupa amerykanów opublikowała pracę mającą przedstawić wpływ umiarkowanej redukcji masy ciała na funkcjonowanie tarczycy. Zrekrutowali 47 osób z nadmierną masą ciała oraz 30 osób z prawidłową masą ciała jako grupę kontrolną. Grupa z nadmierną m.c. przez 12 miesięcy stosowała zindywidualizowany plan żywieniowy, zakładający utratę 5-10% m.c. Po roku zaobserwowano spadek o średnio 6,3kg (6,5%). Dużo bardziej niepokojące okazuje się to co zaobserwowano w poziomie tyroidów. Poziom fT4 nie był istotnie różny, jednak poziom T3 spadł w sposób zauważalny (z średnio 112,7 do 101,6ng/dl). Spadek poziomu trójjodotyroniny okazał się istotnie statystycznie korelować z redukcją masy ciała.

Jak odnieść się do tego w praktyce?

O supresyjny wpływie redukcji na pracę gruczołu tarczowego mówi się nie od dziś. Celem jego minimalizacji jedni zalecają refeedy, inni cheat meale, reverse diet i powolne wyjście z redukcji (co, wbrew pozorom, problem może tylko pogłębić), pozostali proponują by faktem się nie przejmować. Co zrobić by wspomóc tarczycę? Najrozsądniejszym wyjściem w świetle aktualnej wiedzy wydaje się odpowiednia regeneracja organizmu (dbałość o sen i przerwy w treningach, stosowanie metod relaksacji i minimalizacji stresu), a także „diet break’i”, jednak nie mające opierać się na wysokoprzetworzonym „cheat’cie”, a wprowadzeniu przerwy w redukcji. Przykładowo – po ok. 6-8 tygodniach diety z ujemnym bilansem kalorycznym warto wprowadzić 1-2 tygodnie żywienia na +- „zerowym bilansie”. Po zakończonej redukcji i zwiększeniu energetyczności diety warto równocześnie stosować żywienie zbilansowane i zgodne z zapotrzebowaniem by radosna nadkonsumpcja i obniżony poziom T3 nie przyczyniły się do „ulania” w krótkiej perspektywie czasu.


Literatura:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3887425/


Komentarze

Zgłoś naruszenie