Uważaj z temperaturą – zagrożenia związane z nadchodzącym latem – część 1

Paweł Szewczyk 07.06.2019

Doceń nas:
Uważaj z temperaturą – zagrożenia związane z nadchodzącym latem – część 1

Nadchodzi lato, które – w świetle doniesień dotyczących zmian klimatycznych, rok rocznie jest coraz gorętsze. Mimo iż aktualna aura nie zapowiada tego – bliżej miesięcy wakacyjnych z pewnością odczujemy prażące słońce. Najbliższe teksty poświęcę właśnie temperaturze i zagrożeniom z nią związanym, a Was proszę byście potraktowali ten krótki cykl jako pewną przestrogę i radę do zdroworozsądkowego podejścia i wsłuchiwania się w potrzeby organizmu i sygnały przez niego wysyłane. Wbrew temu co zwykło się wydawać osobom aktywnym, nawykłym do przełamywania kolejnych barier, bardzo często nim nasze zdrowie będzie realnie zagrożone – organizm wysyła całą gamę ostrzegawczych sygnałów mających nakłonić nas do „powrotu na właściwe tory” bv zapobiec tragedii. W przypadku przegrzania – nim dopadnie Cię udar cieplny zagrażający życiu będziesz odczuwał dyskomfort, a następnie stres cieplny, których głównym efektem jest zmęczenie i spadek wydolności, co powinno nakłonić nas do chwili odpoczynku w cieniu, schłodzenia organizmu i jego odpowiedniego, stopniowego nawodnienia.

Ciepłota ciała

Człowiek jest istotną stałocieplną – stety bądź niestety nie zapadamy w zimowy letarg (a przynajmniej nie jest to czynność naturalna i pożądana!) i nie obniża swojej temperatury ciała. To cecha charakteryzująca płazy i gady, ryby i bezkręgowce (w większości) – my potrzebujemy względnej „stałości” – za optymalną temperaturę naszego organizmu uznaje się taką, którą „upchniemy” w widełkach 36-36,9°C (więc jeśli nie masz „książkowych” 36,6°C to nie znaczy że umierasz – spokojnie!). Nasz organizm oczywiście dąży do utrzymania homeostazy i warunków jak najbardziej optymalnych dla funkcjonowania, a więc dąży do utrzymania neutralnej/optymalnej ciepłoty ciała – zdolność tą określa się mianem termoregulacji – regulacji termicznej.

Termoregulacja przebiega dwupoziomowo – z udziałem świadomości – gdzie dostosowujemy ubiór i zachowania do panujących warunków i odczuwanej temperatury, a także bez jej udziału, kiedy to termodetektory „sprawdzające” temperaturę krwi wpływającej do mózgu, wrażliwe na poziomy jonów sodowych i potasowych, odpowiadają za sterowanie termiczne za pośrednictwem podwzgórza.

Biorąc pod uwagę powyższe warto uzmysłowić sobie jak ważna jest sól (no, w sumie jony sodowe, ale w większości przypadków sól kuchenna sprawdzi się idealnie jako ich donor) w termoregulacji ustroju. Jeśli weźmiemy pod uwagę ogromne ich stężenie w pocie (średnio ok. 0,8%!!) – wręcz nie sposób o nich zapomnieć. A jednak, obok niedoborów wody – niedobory sodu to bardzo powszechny problem w trakcie upałów.

Teoria teorią, w praktyce bywa różnie

No właśnie – w teorii „wszystko gra”, w praktyce natomiast czasem organizm zwyczajnie nie daje rady nadążyć za wzrostem temperatury. Powodów może być wiele:

  • Zbyt wysoka temperatura otoczenia

  • Nieodpowiednia odzież

  • Zbyt forsowny wysiłek fizyczny

  • Nieodpowiednie nawodnienie

  • Deregulacja elektrolitowa

  • Dysfunkcje układu nerwowego lub gruczołów potowych

  • Stosowane leki i/lub suplementy

W kolejnych częściach postaram się pokrótce naświetlić czym grozi zaniedbanie tych istotnych kwestii i skomponować parę praktycznych rad dla każdego!



Literatura:

https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/012/595/original/44-53.pdf?1473325632

https://repozytorium.ka.edu.pl/bitstream/handle/11315/6919/Robaczewski_Sebastian_Stany_zagro%20enia_%20ycia_zwi%20zane_z_dzia%20aniem_wysokiej_temperatury_2016.pdf?sequence=1


Komentarze

Zgłoś naruszenie