Witamina C – mity, kontrowersje i zawrotne ceny! – część 1

Karolina Fitowska 26.04.2017

Doceń nas:
Witamina C – mity, kontrowersje i zawrotne ceny! – część 1
Część z Was z pewnością widziała już film obalający niektóre mity narosłe wokół kwasu l-askorbinowego, czyli popularnej witaminie C. Niektórzy pewnie nawet sięgnęli po literaturę podaną w podpisie, a więc zapoznali się nie tylko z moim słowem, ale i danymi naukowymi w tej materii. Pod materiałem rozgorzała dyskusja, część się zgadza, część wręcz przeciwnie – padają nazwiska różnych autorytetów, jak również „autorytetów”. Ze względu na powyższe myślę, że warto nieco uporządkować informacje.

Witamina C to kwas askorbinowy


Występuje ona naturalnie w produktach żywnościowych, szczególnie obficie w warzywach i owocach, poniżej pozwolę sobie przytoczyć parę przykładów, które warto znać i zapamiętać:

PRODUKT

ZAWARTOŚĆ WITAMINY C/100G (USDA)

acerola

1677 mg

dzika róża (owoce)

800 mg

rokitnik (owoce)

28-600 mg

czarna porzeczka

181 mg

natka pietruszki

133 mg

czerwona papryka

80 mg

cytryna

53 mg

jarmuż

35 mg

chrzan

25 mg

Kwas askorbinowy jest związkiem dla nas niezbędnym, nie potrafimy go syntetyzować (w przeciwieństwie do roślin) Wykorzystujemy go w procesach takich jak:

  • Antyoksydacja
  • Uczestnictwo w produkcji kolagenu
  • Uszczelnianie naczyń krwionośnych
  • Przyspieszanie procesu krzepnięcia krwi
  • Synteza kortykoidów (adrenaliny i noradrenaliny)
  • Poprawa wchłaniania żelaza
  • Przemiana folianów do formy aktywnej

No nie zsyntetyzujesz!

Niestety matka natura pozbawiła nas oksydazy L-gulonolaktonowej, która to odpowiada za wytwarzanie witaminy C z glukozy w organizmach zwierząt. Z tego też powodu czerpać musimy ją z pożywienia. Zapotrzebowanie określane jest na 60-100mg/d, przyjmuje się iż wynosi około 1mg/kg masy ciała człowieka. Wśród zawodników dyskutuje się dawki rzędu 100-1000mg ze względu na zwiększoną jej degradację, większą ilość stresorów, ryzyko krwawień i konieczność sprawniejszej syntezy kolagenu. Najszerzej rozpowszechnionym stanowiskiem jest zalecanie sportowcom 200mg kwasu askorbinowego na dobę. I tutaj myk – wszelkie opracowania z którymi spotkałem się czy to komponując artykuły, prace dyplomowe, czy tez przygotowując się do zajęć/szkoleń stwierdzały jasno – W PRZYPADKU PRAWIDŁOWO ZBILANSOWANEJ, ZRÓŻNICOWANEJ DIETY NIE MA KONIECZNOŚCI SUPLEMENTACJI WITAMINOWO-MINERALNEJ! Zabieg taki nie przynosi ani poprawy stanu zdrowia ani formy sportowej. Mówimy oczywiście o ogólnej populacji sportowców, o „stanach wyjątkowych” nieco w kolejnej części artykułu.

Poniżej film o którym wspominam na początku w którym znajdziecie omówienie części wspomnianych powyżej kwestii, a także kilka kontrowersji z którymi być może już się spotkaliście (bądź też nie, a warto!). 

Część 2

Część 3


Literatura: 

https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/ascorbic_acid#section=Top

http://www.nowinylekarskie.ump.edu.pl/uploads/2008/1/50_1_77_2008.pdf

http://www.nowinylekarskie.ump.edu.pl/uploads/2007/4/349_4_76_2007.pdf

http://www.thonsilan.pl/uploads/entries/2b6333db2e0267685a8e31e989772424.pdf


Paweł Szewczyk

Komentarze

Zgłoś naruszenie